02 Cze

„Przylądek Horn dla każdego żeglarza jest jego życiowym marzeniem, czasami bardzo długo oczekiwanym na spełnienie się”

Nasza przygoda z żeglarstwem zaczęła się już wtedy gdy do szkoły zawitali przedstawiciele Bractwa Kaphornowców opowiadając o początkach żeglarstwa w Polsce. Zaciekawieni i zainspirowani przystąpiliśmy do konkursu, którego nagrodą był udział w dwudniowym rejsie po Zatoce Gdańskiej.

Przygotowani na przygodę przybyliśmy 22 maja do Mariny w Gdyni gdzie zostaliśmy przydzieleni do załogi jachtu „SOLANUS”.

„Solanus” pod sterami różnych kapitanów wpisał się trwale do historii żeglarstwa wieloma ciekawymi i trudnymi rejsami.

Na potwierdzenie tego poniżej kilka ciekawych linków do relacji z różnych morskich wypraw tej jednostki:

https://www.youtube.com/watch?v=JfBhqkm1jYA

https://www.youtube.com/watch?v=ENLpqcd_oIA

https://www.youtube.com/watch?v=4MdQfwQGLKE

Po krótkiej odprawie technicznej przeprowadzonej przez doświadczonych, sympatycznych kapitanów a dotyczącej zasad bezpieczeństwa udaliśmy się na zwiedzanie części portowej Gdyni.

Odwiedziliśmy Akwarium Gdyńskie, pospacerowaliśmy po Skwerze Kościuszki podziwiając zacumowane statki, m.in.: „Dar Młodzieży” i „ORP Błyskawica” a następnie weszliśmy na pokład „Daru Pomorza”. Siedzibę Bractwa Kaphornowców zwiedzaliśmy w towarzystwie przewodnika, który opowiedział nam jego ciekawą historię.

Po obiedzie, który z apetytem zjedliśmy w Tawernie udaliśmy się w długo oczekiwany rejs. Po przydziale stanowisk i obowiązków na pokładzie jachtu wypłynęliśmy z Gdyni do Gdańska. Przepływając obok Westerplatte – Pomnik Obrońców Wybrzeża –  zgodnie z tradycją oddaliśmy hołd banderą poległym żołnierzom. Płynąc dalej zwiedziliśmy port  i Stocznię Gdańską, podziwiając potężne jednostki pływające przystosowane do przeróżnych zadań.

Po wypłynięciu z portu obraliśmy kurs na Hel. Postawiwszy żagle, podziwiając piękno jakie niesie ze sobą żeglarstwo, (przepiękny zachód słońca) po kilkugodzinnej żegludze dotarliśmy na Hel. Tam w Marinie po pełnym wrażeń dniu spędziliśmy noc na jachcie.

Dzień drugi naszej wycieczki to duża dawka historii. Zwiedzaliśmy Muzeum Obrońców Wybrzeża, które jest jednym z najważniejszych miejsc tego typu w Polsce, z ogromną kolekcją militariów. Eksponuje swoje wystawy w kilku wyremontowanych obiektach dawnej niemieckiej baterii artylerii nadbrzeżnej „Schleswig Holstein”, oraz na odrestaurowanym własnym staraniem stanowisku nr 4 przedwojennej baterii im. Heliodora Laskowskiego. W 2008 roku MOW w Helu otwarło stałą wystawę poświęconą kpt. Karolowi Olgierdowi Borchardtowi oraz odtworzyło z pietyzmem jego mieszkanko zwane „siódmym niebem”, które mieliśmy okazje zobaczyć.

Po ciekawej lekcji historii udaliśmy się na posiłek do Tawerny zlokalizowanej przy helskiej plaży. Przyszedł jednak czas opuścić to piękne miasteczko i popłynąć tam gdzie zaczęliśmy swą przygodę czyli do Gdyni. Prace porządkowe na pokładzie, podziękowania dla naszych cierpliwych i wyrozumiałych kapitanów, ostatni rzut oka na Marinę i morze.  Smutni, że to tak szybko minęło wracaliśmy do domu.

Dzięki naszym kapitanom nauczyliśmy się wiązać podstawowe węzły, wypełniać obowiązki w trakcie manewrów portowych (cumowanie, odbijanie od brzegu), prowadzenia jachtu, nawigowania, stawiania żagli i klarowania pokładu.

Polecamy wszystkim, jak tylko macie taką możliwość – łapcie wiatr w żagle !

Weronika Talaga

Justyna Łączniak

Marta Miaskowska

Natalia Rybarczyk

Maciej Rzepka

Marcin Przybył

Leave a Comment